O mnie

(a href="http://chantyourworld.blogspot.com">

czwartek, 25 kwietnia 2013

Nie myśl - działaj!


Jak nie teraz to kiedy?
Chcesz za jakiś czas żałowć, że zmarnowałaś tyle czasu? 
Chcesz osiągnąć tyle w życiu nie robiąc żadnych kroków?

Jeśli nie zaczniesz DZISIAJ, nie zaczniesz NIGDY.


NIE MYŚL. NIE SZUKAJ WYMÓWEK. POWODÓW. NIE KRYTYKUJ SWOICH POMYSŁÓW.  
NIE MYŚL!

Nie słuchaj swojego wewnętrznego głosu. Nie wdawaj się z nim w dyskusje!
Zawsze ale to ZAWSZE pojawiają się wątpliwości, dlatego nie można się nimi przejmować i zacząć działać od razu.

NIE KOMBINUJ. WSTAŃ. WYJDŹ. SPEŁNIJ SWOJE MARZENIA.

Najtrudniejszy jest ten pierwszy krok. Gdy go wykonamy kolejny zrobi się sam :)

____

Jeśli zostałeś zainspirowany - działaj natychmiast!

Swego czasu przed każdą czynnością (rysowaniem, cwiczeniami, fotografowaniem) musiałam się zainspirować. Szukałam zdjęć, przeglądałam blogi, czytałam artykuły. Mijały godziny a mi wciąż było mało... Efekt? Z moich planów były nici.
Teraz, gdy choć trochę zostanę natchniona - od razu działam!

niedziela, 21 kwietnia 2013

Życie z pasją

 W naszym życiu przeważają obowiązki - chodzimy do szkoły, studiujemy, pracujemy, zajmujemy się domem, dzieckiem. Brzmi niezbyt ciekawie?*
Jest na to sposób.
KAŻDY z nas ma pasję lub coś co lubi robić. Coś, co całkowicie nas pochłania sprawiając, że dni stają się magiczne i codziennie obowiązki nie są już takie uciążliwe.




Przeprowadzając się z mniejszego miasta do Krakowa, gdzie jest masę możliwości rozwoju swoich zainteresowań nie wiedziałam sama za co się wziąc. Kurs rysunku, gry na pianinie, balet czy salsa? Tyle rzeczy mnie kusiło, tyle rzeczy na mnie czekało.

 Oczywiście nie trzeba mieszkać w dużym mieście i miec sporo pieniędzy żeby rozwijać swoje zainteresowania. Niektóre zajęcia faktycznie wymagają nakładów finansowych ale w większości przypadków spokojnie można samemu coś wymyślic, wystarczy poszperac w sieci.


 Rysuj. Tańcz. Fotografuj. Śpiewaj. Pisz wiersze. Uprawiaj sport. Biegaj. Majsterkuj. Uprawiaj ogródek. Czytaj książki. Zbieraj znaczki.

 RÓB TO CO LUBISZ. 
Ludzie mający swoją pasję czy zainteresowania są znacznie ciekawsi i przede wszystkim szczęśliwi!
Pamiętaj, że nie musisz umieć tego robić. Wystarczy, że sprawia Ci to przyjemność. (Chociaż kompletnie mi to nie wychodzi, uwielbiam śpiewac. Oczywiście robię to tylko kiedy jestem sama w domu ^^)



PS.
Nie. Oglądanie telewizji, surfowanie bez sensu w internecie NIE jest pasją. 


*Oczywiście nie twierdzę, że te obowiązki nie mogą być interesujące. W tym poście chciałam podkreślić wartość czynności, które robimy w czasie wolnym.

piątek, 19 kwietnia 2013

Uciekające przez palce...

Wraz ze zmianą pogody wpadłam w melancholijny nastrój. Patrzyłam na uczniów siedzących na ławkach i nie mogłam uwierzyć, że jestem taka stara. Kiedyś matura, studia, praca - dorosłość - wydawały się taki odległe. Zaledwie rok temu byłam taka sama jak ci uczniowie. Teraz prawie wszyscy wyjechali, ja zostałam sama, codziennie zasuwam do pracy i zazdroszczę młodszym, że mają jeszcze to wszystko przed sobą.


 Nie, nie, nie. Oczywiście nie chodzi mi o narzekanie, bo nie żałuję swoich decyzji:) Po prostu poczułam się staro... Wiem, w wieku 20 lat nie można mówić o starości ale nie mówię tu o liczbie...
 Otóż... zdałam sobie sprawę, że minęła część mojego życia. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zamiast jednej cyfry w moim wieku, zmieniają się dwie, co traktuje jako przełomowe wydarzenie. Oczywiście to też nie jest tragedia i wciąż nie o to mi chodzi;)
 Ta częśc mojego życia minęła cholernie szybko, za szybko... Patrząc wstecz widzę, że zabrakło mi działania. Owszem, zawsze byłam aktywna - tańczyłam, udzielałam się ale nie spełniłam swoich marzeń, bo wciąż czekałam, aż "same się spełnią". Zdaje sobie sprawę, że kolejne lata przelecą jeszcze szybciej, więc nie chcę znów za 20 lat się obudzić jak będzie za późno.


 Często wyobrażam siebie jako 80-latkę patrząc wstecz na swoje życie. Jestem cholernie sentymentalna i lubię żyć przeszłością, więc będąc staruszką nie chcę się zadręczać, że czegoś nie zrobiłam lub zrobiłam, bo niestety wówczas już nic nie będę mogła zmienić a chcę mieć wspaniałe wspomnienia.

Czasu nie cofnę ale mam możliwość zmiany swojej przyszłości, więc z niej skorzystam.
Te wszystkie przemyślenia dały mi niesamowitego kopa do działania. Nie chcę być nieszczęśliwa. Nie chcę kiedyś żałować, że młodość przeleciała mi przez palce. Chcę działać! :)


 Czekałam na ładną pogodę, by zacząć biegać... Ładna pogoda zawitała a ja nie biegałam, bo się wstydziłam. Stwierdziłam, że nie będę się wyglupiać, ubierać dresu, biegać sama wśród tylu spacerujących  osób. Chciałam ale strach, wstyd i lenistwo nie pozwalało mi działać.
 A teraz? Kończę wpis i idę biegać!:)



Nie pozwól obudzić się za jakiś czas i żałować swojego życia. Weź za nie odpowiedzialność i zacznij działać :)

niedziela, 14 kwietnia 2013

Słoik dobrych chwil (WYZWANIE)




Wcześniejszy wpis poświęcony był narzekaniu. Sama mam z tym problemy, więc postanowiłam podjąć się pewnego wyzwania. Widziałam już kiedyś na paru blogach takie projekty, więc to nic nowego ale myślę, że warto się go podjąć:)

Zasady są proste:
1 miesiąc. Parę minut dziennie. 31 chwil za które możemy być wdzięczni :)

Potrzebne są:
-słoik

-karteczki,



-chwila spokoju, by zastanowić się co dobrego nam się przydarzyło,

GOTOWE?

To wkładamy do słoika:



Za miesiąc - 15 maja - otwieramy nasz słoik, czytamy z uśmiechem ile mamy powodów do bycia wdzięcznymi:)


sobota, 13 kwietnia 2013

Do połowy pełna, czy pusta?





"How are you?" - w Polsce raczej rzadko usłyszymy: "Ok, thanks".

  Socjolodzy twierdzą, że jesteśmy narodem, który uwielbia narzekać, w swoich badaniach dochodzą do wniosku, że narzekanie jest narzędziem identyfikacji, że wręcz określa naszą tożsamość narodową: nie narzekasz, nie jesteś swój ;)

Kiedyś narzekałam dla samego narzekania, z przyzwyczajenia. Nagle zdałam sobie sprawę, że tyn sposobem zmieniam swój  świat jak i ludzi bliskich. Niestety na gorsze.




TUTAJ świetny artykuł na temat narzekania:)

Wiesz jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy przestali marudzic? Koncentrując się na problemie, nie skupiamy się na rozwiązaniu. Narzekanie pochłania masę energii!




Jeśli masz na coś wpływ - zmień to!
Jeśli nie - zmień swoje myślenie!

Ludzie nie lubią, gdy coś MUSZĄ.
Zamień więc "muszę" na "chcę" 
a życie od razu będzie łatwiejsze:)